Słowa mają znaczenie [kazanie]

IV Niedziela Wielkanocna, A, (Dz 2, 14a. 36-41); (Ps 23 (22), 1-2ab. 2c-3. 4. 5. 6); (1 P 2, 20b-25); Aklamacja; (J 10, 1-10); Winnica 26 kwietnia 2026.

Zacznę od anegdoty… Będę opowiadał i śpiewał…

Gdy za komuny pierwszy sekretarz przyjeżdżał z gospodarską wizytą do PGR-u to pożyczano krowy i świnie a gdy do wojska to malowano trawę na zielono.

W kościele zaś… było to samo. Było i często jest. Gdy przyjeżdża biskup także maluje się trawę na zielono, czym by ta trawa w konkretnej parafii nie była.

I sama historia… W pewnej parafii, w perspektywie wizytacji księdza biskupa, proboszcz wymyślił, że na Mszy Świętej z biskupem modlitwa wiernych będzie zaśpiewana.

Przygotował kantora, wszystko przećwiczył. Zapomniał jednak w gorączce przedwizytacyjnej powiedzieć o wszystkim organiście.

I wyszedł kantor na ambonę, i zaśpiewał: „Módlmy się za naszego biskupa N.” Zdezorientowany organista rzucił się do instrumentu i odegrał: „Który stworzył niebo i ziemię”.

Dlaczego to jest śmieszne? Jest śmieszne przez daleko idący kontrast. Żaden biskup nie stworzył nieba i ziemi. Śmieszną rzeczą jest to, by zaczął próbować.

Żaden biskup nie stworzył nieba i ziemi. Tym bardziej żaden ksiądz. Bóg stworzył niebo i ziemię.

A mówię o tym, bo niektórym tak się właśnie wydaje. Może nie odnosi się to wprost do stworzenia, ale do wyobrażeń księdza jako kogoś, czegoś, kosmicznie wzniosłego.

Tak mogą ludzie myśleć o księdzu, tak ksiądz może myśleć o samym sobie.

Może się to zacząć od samego początku, mam na myśli prymicje czyli pierwszą Mszę Świętą po święceniach odprawianą zazwyczaj w rodzinnej parafii.

Prowadzą wtedy młodego chłopaka – najczęściej ma 25 lat – do kościoła. Jest w niektórych regionach zwyczaj, że prowadzą go w zielonym czy kwiatowym wieńcu niesionym przez dziewczynki w bieli albo młode kobiety.

(zobacz: https://bit.ly/42rDoOv )

Potem są przemówienia, życzenia, wierszyki, które czasami trwają dłużej niż Msza Święta. A po Mszy Świętej błogosławieństwo prymicyjne. Neoprezbiter kładzie dłonie na głowach ludzi, rozdaje się pamiątkowe obrazki.

Bywa, zwłaszcza na początku tego błogosławieństwa, że podchodzą do niego księża. Podchodzą i klękają, neoprezbiter błogosławi a oni te ręce całują. Podchodzi także senior, siwiutki prałat, klęka i całuje dłonie neoprezbitera – dwudziestopięcioletniego chłopca.

Ja wszystko wiem… wiem, że to szacunek dla Boga, dla święceń, ale wiem też, że łatwo chłopakowi uwierzyć, że to dla niego.

Też miałem prymicje, co prawda bez wianuszka, ale były wierszyki i błogosławieństwo prymicyjne. I błogosławiłem swojego siwego proboszcza. I całował moje ręce.

Można uwierzyć, że da się stworzyć niebo i ziemię. Jest to jednak wiara błędna. Stworzenie świata zarezerwowane jest dla Boga.

Ksiądz to sługa Boga. I niech nigdy o tym nie zapomina!

Jeden jest kapłan – Jezus Chrystus. Innego nie ma! A co mamy przed oczami, gdy słyszymy słowo „kapłan”? Jakiegoś księdza na pewno.

Biblia używa słowa kapłan jedynie w odniesieniu do Chrystusa oraz do Jego Ciała czyli Kościoła. Biblia nazywa wszystkich ochrzczonych ludem kapłańskim.

„Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym…” (1P 2,9)

„Wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo…” (1P 2,4–5)

Chrystus „uczynił nas królestwem — kapłanami dla Boga i Ojca swojego…” (Ap 1,5–6)

Biblia nigdy nie używa terminu kapłan na określenie księdza we wspólnocie kościoła.

Teologia określa kapłaństwo księży jako kapłaństwo służebne, czyli służące kapłaństwu powszechnemu wszystkich wiernych.

Zatem na samej górze mamy jedynego kapłana – Jezusa Chrystusa. Potem jest kapłaństwo powszechne. Potem zaś słudzy tego kapłaństwa.

Taki jest porządek, który jakoś mentalnie się powywracał.

Ja tu nie oskarżam księży, bo chodzi tu raczej o procesy, które zachodziły wiekami i działy się na wielu płaszczyznach. Czasami to były dążenia księży ale najczęściej był to wpływ otaczającej Kościół kultury.

Od samego początku, we wszystkich wspólnotach, poszczególnych Kościołach, ustanawiano starszych, którzy o tę wspólnotę mieli się troszczyć, nauczać, przewodzić.

Nigdy jednak nie miała to być jakaś kasta, inny gatunek, osobny byt. „Nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.” (Mt 23,8) Czy rzeczywiście jesteśmy w Kościele braćmi?

Nie wiem w imię czego uparcie przy wielu okazjach zamiast pięknego słowa prezbiter-starszy używa się kapłan.

W Biblii Tysiąclecia – to jest tłumaczenie, które znajduje się w lekcjonarzach i czytane jest na Mszy Świętej – czytamy: „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana.” [Biblia Tysiąclecia V, Jk 5,14]

Tam nie ma żadnych kapłanów! Tam jest słowo „πρεσβυτερους” czyli starsi. Wezwijcie starszych Kościoła, wezwijcie prezbiterów.

Słowa mają znaczenie!

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy na przykład: „Kościół jest apostolski, ponieważ (…) aż do powrotu Chrystusa – jest nauczany, uświęcany i prowadzony przez Apostołów dzięki tym, którzy są ich następcami w misji pasterskiej, to znaczy Kolegium Biskupów; są w tym wspomagani „przez kapłanów” w jedności „z następcą Piotra, Najwyższym Pasterzem Kościoła”. (KKK 857)

Czy na pewno przez kapłanów? W tekście łacińskim czytamy: „cui assistunt presbyteri”. (zobacz: https://bit.ly/3Op1Mx5) Czyli jednak biskupom pomagają prezbiterzy.

Słowa mają znaczenie!

Żaden ksiądz nie przyjął święceń kapłańskich. W Kościele Katolickim mamy sakrament święceń i święcenia prezbiteratu „ordo presbyterorum”.

Słowa mają znaczenie!

Dzisiaj mamy niedzielę Dobrego Pasterza. Jak zamkniesz oczy to masz zobaczyć Jezusa, nie swojego proboszcza. I Bogu niech będą dzięki jeśli zobaczysz Jezusa.

Jeśli będziesz widział proboszcza to czytaj Biblię, byś przejrzał na oczy.

Jezus jest Dobrym Pasterzem, On jest drogą, On jest bramą, Jego głosu słuchamy, On jest Zbawicielem, On oddaje życie, On prowadzi, On strzeże. (por. J 10)

A ksiądz? Najwyżej będzie odźwiernym, sługą. Nie stworzy nieba i ziemi, i nie zbawi. Szanujmy prezbiterów, ale to Bóg stworzył niebo i ziemię.

Słowa naprawdę mają znaczenie!